piątek, 26 czerwca 2015

Przed i po

Czyli przed metamorfozą i po metamorfozie. To nowy cykl, w którym chcę pokazać jak diametralnie można zmienić niektóre przedmioty. Chodzi, oczywiście, o przedmioty, które już były gotowe, nie w stanie surowym. Na początek pokażę osłonkę, ocynkowaną i w sumie nie wymagającą ozdabiania. Uznałam jednak, że nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Pomalowałam ją farbami kredowymi Autentico Eggshell, czyli tymi, które są odporne na wilgoć i warunki atmosferyczne. Zobaczymy jak się będą sprawować, tym bardziej że osłonka stoi w ogródku. Motyle pomalowane są tą samą farbą, tyle że z dodatkiem granatowego pigmentu.

3 komentarze:

  1. Zdecydowanie bardziej podoba mi się po tej magicznej przemianie :) Śliczne kolory!

    OdpowiedzUsuń