Czyli trochę decoupage'u, ale powiązanego z szyciem. Jak się szyje, to potrzebne są nici w różnych kolorach, a jak się ma dużo szpulek, to nitki się plączą. No i żeby to uporządkować, małżonek zrobił mi wkład do pudełka - każdą szpulkę nakłada się na oddzielny patyczek, a właściwie kredkę. Wygląda to tak:
Ja jednak jestem bardzo zadowolona ze spękań. Wyszły mi naprawdę ładne. Do tego perełki, kwiatuszki, serduszka.
Świetny pomysł! Pudełko rewelacyjne! :)
OdpowiedzUsuńWspaniałe,praktyczne pudełko! Uwielbiam te papiery,które umieściłaś wewnątrz pudełka:)Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńbardzo fajny patent z tymi kredkami:)
OdpowiedzUsuńa ozdobiłaś to pudełeczko po mistrzowsku :)
Piękne pudełko, muszę napisać, że podziwiam Waszą pomysłowość - Twoją i męża :)
OdpowiedzUsuńGenialne pudełko! Pomysł na przechowywanie szpulek wart podpatrzenia:) Ja niestety mam tak dużo kolorów i szpulek, że musiałabym mieć kilka takich pudeł:(
OdpowiedzUsuńPiękne połączenie: praktyczne i ozdabia :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Wygodnie i ładnie :)
OdpowiedzUsuń